Co ogranicza cię w nie twoim mieszkaniu?

Co ogranicza cię w nie twoim mieszkaniu?

Jeśli sami nie wynajmujemy mieszkania, ale mieszkamy we własnych, na pewno mieliśmy kiedyś okazję rozmawiać albo, chociaż przysłuchiwać się rozmowie na temat ograniczeń w wynajętych mieszkaniach. Może wydawać się to absurdalne, ale z pewnością takie nie jest. Wynajmowane mieszkania są przede wszystkim nie nasze, więc musimy respektować wszystkie zasady, jakie w nich panują. Jeśli właściciel nie życzy sobie, aby lokatorzy palili papierosy, nie możemy naginać takiej reguły. Ale z drugiej strony jest to niekiedy bardzo ograniczające, więc mało, kto tego przestrzega. Z poważniejszych spraw, niektóre reguły, mogą utrudniać życie, tak jak to, że nie można robić remontów bez wiedzy właściciela. Nawet, jeśli nie wynajmujemy od osoba prywatnej tylko od spółdzielni, wtedy także mamy szereg ograniczeń. Nawet na przemalowanie pokoju musimy mieć zgodę, co wielu osobom wydaje się być dosyć abstrakcyjne. Nie jest. Nie możemy wprowadzać stałych zmian, nawet, jeśli planujemy wynajmować to mieszkanie, przez lata. Próbując to zrozumieć warto postawić się w sytuacji właścicieli. Mało, kto chciałby po odebraniu kluczy od lokatorów zastać mieszkanie w stanie, w którym nie chciałby go widzieć i remontować je od nowa, za własne pieniądze. Oczywiście, że nic nie jest wieczne, ale należy uszanować cudzą własność.

[Głosów:1    Średnia:5/5]