Gigantomania czy skromność ?

Gigantomania czy skromność ?

Wielu ludzi za wszelką cenę chce się wyrwać ze swych niewielkich mieszkań w blokach lub nieco większych w kamienicach, w których na przestrzeni kilkudziesięciu metrów kwadratowych gnieździ się często sześć – siedem, a nawet więcej osób. Na zasadzie odreagowania, gdy wreszcie są w stanie zdobyć pieniądze na własny dom, budują go z wielkim rozmachem. Powierzchnia takiego domu może sięgać nawet 300 metrów kwadratowych. Czy taki gigant jest rzeczywiście potrzebny ? Oczywiście konieczność takiego metrażu można argumentować tym, że w danym domu zamieszka kilka pokoleń, a więc każde z nich musi mieć odrębną łazienkę, kuchnię itp. Dobrze jest też mieć salon o powierzchni przykładowo 50 metrów kwadratowych, w których można będzie zorganizować większą imprezę. Jednak od razu można zapytać, jak często zaprosi się tak dużą ilość gości ? Może się też zdarzyć, iż starsze pokolenie umrze dość szybko, a dzieci postanowią jednak zamieszkać gdzieś indziej. Wtedy tak duży dom stanie się niezwykle drogi w utrzymaniu, bowiem nawet w niewykorzystywanych pomieszczeniach trzeba zachować minimalną niezbędną temperaturę. Wydaje się, iż można spokojnie przyjąć, że maksymalna rozsądna wielkość powierzchni użytkowej wynosi 150 metrów kwadratowych. Może być ona zresztą niższa, jeśli zrezygnujemy przykładowo z osobnej pralni, suszarni, strychu itp., a garaż postawimy osobno.

[Głosów:1    Średnia:5/5]