Kupujemy mieszkanie z lokatorem

Kupujemy mieszkanie z lokatorem

Są to skrajne sytuacje, ale nie znaczy to, że nie mają miejsca. Rzeczywiście, czasem zdarza się tak, że nieświadomie kupimy mieszkanie, razem z lokatorem. Niekoniecznie musi to być osoba. Może okazać się, że w pięknie wyremontowanym mieszkaniu, które dostajemy razem z kluczami po dopełnieniu wszystkich formalności, na stałe gości grzyb. Który nie może zostać wyeliminowany, nawet po gruntownym remoncie, ponieważ winę za to ponosi złe eksploatowanie budynku, nieprzepuszczalność okien albo ścian, czy zwyczajnie, mamy mieszkanie w starej kamienicy i ono jest właśnie w takim stanie? Nieświadomie możemy również kupić mieszkanie, w którym wcześniej zdążyła zalęgnąć się już plaga karaluchów, która będzie uprzykrzać nam życie dopóki nie zdecydujemy się wezwać odpowiednich sił do walki z nimi. Są to skrajne przypadki, ale lepiej wcześniej sprawdzić wszystkie możliwość. W szczególności, kiedy mieszkanie było tanie. Zdarzają się także wypadki, w których kupujemy mieszkanie i mamy wrażanie, że ktoś cały czas w nim jest. To w przypadkach, w których kupujemy mieszkanie z umeblowaniem, a było ono tak doskonałym oddaniem osobowości poprzedniego lokatora, że trudno będzie nam poczuć się tam jak w domu, dopóki nie wyrzucimy wszystkich wcześniejszych mebli, pamiątek i innych pozostałości po wcześniejszych właścicielach.

[Głosów:1    Średnia:3/5]